Koszyk Twój koszyk jest pusty ...
1 » 2 » Quatro z Gosławic3

Quatro z Gosławic

Data dodania: 25-10-2017
altWraz ze zbliżającą się wielkimi krokami jesienią, nadeszła w końcu moja tygodniowa zasiadka nad łowiskiem Gosławice. Jesienna, deszczowa i chłodna pogoda towarzyszyła nam już od ponad tygodnia, co napawało mnie optymizmem przed planowanym wyjazdem. Wraz z moim kolegą Bartkiem nad wodę dojeżdżamy w niedzielę przed południem. Właśnie skończyły się zawody karpiowe Big Carp Time, na których nie złowiono dużej ilości ryb. Ewidentnie ryby nie żerowały, w dodatku duża ilość kulek i zanęt wrzucona w trakcie zawodów nie napawała entuzjazmem. Jednak mając ze sobą sprawdzonego Arctic Krilla oraz rewelacyjną jak dla mnie nowość BLOODWORM/CAVIAR byłem pewny, że o kiju do domu nie wrócę…
 


Wraz ze zbliżającą się wielkimi krokami jesienią, nadeszła w końcu moja tygodniowa zasiadka nad łowiskiem Gosławice. Jesienna, deszczowa i chłodna pogoda towarzyszyła nam już od ponad tygodnia, co napawało mnie optymizmem przed planowanym wyjazdem. Wraz z moim kolegą Bartkiem nad wodę dojeżdżamy w niedzielę przed południem. Właśnie skończyły się zawody karpiowe Big Carp Time, na których nie złowiono dużej ilości ryb. Ewidentnie ryby nie żerowały, w dodatku duża ilość kulek i zanęt wrzucona w trakcie zawodów nie napawała entuzjazmem. Jednak mając ze sobą sprawdzonego Arctic Krilla oraz rewelacyjną jak dla mnie nowość BLOODWORM/CAVIAR byłem pewny, że o kiju do domu nie wrócę…
 
             Po wysondowaniu dna na stanowisku numer 1, postanowiłem położyć dwa zestawy w roślinności na wypłyceniu z miękkim dnem, natomiast jeden zestaw znajdował się na głębszej wodzie. Z powodu bardzo kiepskiej aktywności ryb, postanowiłem nęcić niewielką ilością drobnego pelletu oraz połówkami kulek zalanych sosem BLOODWORM/CAVIAR oraz boosterem Arctic Krill.
           Pierwsza doba minęła spokojnie, zameldował się u mnie tylko mały karpik. W drugiej dobie postanowiłem zmniejszyć rozmiar pop up’ów z 15mm na 12-13mm okrajając je i podwieszając korkiem, dodatkowo  zwiększając ich wyporność. Jak się okazało tej nocy, był to strzał w dziesiątkę. Pierwsza ryba, po którą wypłynąłem w ciemnościach dała mi poczuć niezapomniany hol pomiędzy roślinnościami. Po około 25-cio minutowym holu w podbieraku ukazał mi się ogromny lustrzeń, któremu zasmakował nowy smak kulki BLOODWORM/CAVIAR. Po dopłynięciu do pomostu i pomocy kolegi, włożyliśmy karpia do kołyski, w której prawie się nie mieścił. Podczas ważenia wskazówka wagi pokazała 28,6kg co okazało się moją nową życiówką i sprawiło mi niesamowitą radość.

 
alt
alt
alt


           Po wywiezieniu zestawu, leżąc wygodnie w łóżku, myśląc o karpiu w worku, który czekał na poranną sesje zdjęciową nagle ciszę przerywa odgłos mojej centralki. Wyskakuję z ciepłego śpiwora i płynę po kolejną rybę. Tym razem karp wziął z miejsca nęconego Arctic Krill’em.  Po krótkiej walce, wróciłem z rybą do brzegu. Wkładając ją do kołyski i wyjmując z siatki podbieraka moim oczom ukazał się karp z piękną linią łusek, a waga ponownie przekroczyła magiczne 20+!
 
alt
alt

         Po magicznej nocy, rano budzi mnie piękna słoneczna pogoda. Przyjeżdża opiekun łowiska Paweł, aby sfotografować złowione ryby. Po identyfikacji karpia okazało się, że złapałem jednego z największych mieszkańców łowiska, pięknego Węgra. Dalsza część dnia przebiegła bez brania, przez co można było odespać nieprzespaną noc.  Wieczorem przewiozłem wszystkie zestawy, ponownie donęcając niewielką ilością pelletu i kulek. W nocy doczekałem się jednego delikatnego brania, a rybę udało mi się doholować do brzegu, wraz z roślinnością którą zebrała po drodze. Ponownie niezwykle skuteczny okazał się pop up BLOODWORM/CAVIAR. Nie mogłem uwierzyć, że waga pokazała równe 24kg!

alt
alt
         Tej nocy nie doczekałem się już kolejnego karpia. Bartek budzi mnie na poranną jajecznicę i ciepłą herbatę. Posiłek przerywa nam potężny odjazd na Arctic Krilla, branie zupełnie odmienne od reszty. Karp nieprzerwanie wybiera żyłkę z kołowrotka. Wypływamy razem po rybę, dzięki czemu ja na spokojnie mogę zająć się holem, a Bartek nagrywa emocjonującą walkę.  Ryba trafia do podbieraka i już na wodzie jesteśmy pewni, że to kolejny karp blisko 20kg. Podziwiamy pięknego konia z wielkimi oczami, który wylądował w mojej kołysce i ważył 20,6kg.
 
alt
alt
      Niestety kolejne dwa dni przynoszą deszcz i wiatr, który spychał całą zimną wodę z łowiska w moim kierunku przez co ryby przeniosły się w inną część zbiornika. Przy spadku temperatury wody do 10 °C ciężko było wypracować kolejne brania. Do końca zasiadki udało mi się złowić jeszcze dwa karpie o wadze 12,6kg oraz 8,7kg.
      Podsumowując cały wyjazd jestem mega zadowolony!!! Była to moja najlepsza zasiadka odkąd zacząłem przygodę z karpiowaniem!!!Złowiłem  cztery piękne karpie powyżej 20kg i ustanowiłem swoje nowe PB 28.6kg. Po raz kolejny skuteczny okazał się chod rig, a kulki BLOODWORM/CAVIAR oraz Arctic Krill znów mnie nie zawiodły.  Ten tydzień niezapomnianych chwil długo pozostanie w mojej pamięci. Cieszy mnie to, że produkty firmy Carp Gravity pomogły osiągnąć mój sukces. Wielkie dzięki Paweł! W szczególności chciałbym także podziękować swojemu serdecznemu koledze Bartkowi Tęgosowi za pomoc podczas całej zasiadki (i te smaczne śniadania). Zachęcam również do śledzenia profilu CG na facebooku, gdzie będziecie mogli zobaczyć w niedługim czasie krótki film z całej zasiadki. Powodzenia nad wodą!

 

alt
alt
alt
alt
alt
alt
Darek Wolski

Przejdź do strony głównej

Cennik

Pobierz cennik HTMLPobierz cennik XLS

KATALOG 2019

RABATY

RABATY
od 600zł - 5%
od 1000zł - 10%
Dla Klientów
Zarejestrowanych
Nie dotyczą:
- produktów w promocji

 

GLS Śledzenie Przesyłki

Systemy płatności

  • Przelewy24

GALERIA PAWEŁ SZEWC

alt

GALERIA PIOTR i KASIA

alt

GALERIA MICHAŁ MAJOREK

alt

GALERIA PATRYK URBAN

alt

GALERIA GRZEGORZ SMOŁKA

alt

GALERIA PRZEMEK WAMBERSKI

alt

GALERIA TOMEK SŁOWIŃSKI

alt

GALERIA ADAM GÓREŃCZYK

alt

Galeria Wojtek Papała

Oprogramowanie sklepu shopGold.pl