Koszyk Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna1 » Artykuły2 » Pod zwalonymi drzewami

Pod zwalonymi drzewami

Data dodania: 12-10-2020

altPodczas mojej ostatniej wyprawy karpiowej nie do końca wiedziałem w jakich warunkach będę łowił. Wiedziałem, że będzie to średniej odległość wywózka na 150-200 metrów. Kiedy zajechałem nad jezioro od razu zobaczyłem masę powalonych drzew. Wiedziałem, że nie będzie łatwych holi ale za to miejscówki będzie łatwiej namierzyć.



                        Pod zwalonymi drzewami

 

Podczas mojej ostatniej wyprawy karpiowej nie do końca wiedziałem w jakich warunkach będę łowił. Wiedziałem, że będzie to średniej odległość wywózka na 150-200 metrów. Kiedy zajechałem nad jezioro od razu zobaczyłem masę powalonych drzew. Wiedziałem, że nie będzie łatwych holi ale za to miejscówki będzie łatwiej namierzyć.

alt

Przyznam się, że dość często trafiają mi się wody z wieloma zaczepami. Jakoś mnie przyciągają jak magnes. Pewnie dlatego, że moja podświadomość mówi mi tylko jedno, tam muszą być wielkie ryby. W tego typu wodach większe ryby zrywają się wędkarzom w zaczepach a i kłusownicy mają utrudnione zadanie. Oczywiście sam wiem, że hol dużej ryby w takich warunkach jest niezwykle trudny jednak niezwykle emocjonujący. Nigdy nie wiem co mam na drugim końcu i czy wszystko pójdzie zgodnie z moim planem. Nie poddaję się jednak a próbuję zawsze udoskonalić swoje umiejętności aby popełnić jak najmniej błędów.

Bankówki

Zawsze mam problem łowiąc na dwa lub tylko 3 kije, gdzie będzie najlepsza miejscówka. Kiedy opływam jezioro i po kolei mam kilkanaście drzew w wodzie a jedno wydaje się lepsze od drugiego mam nie lada mętlik w głowie. Gdzie obstawić te najpewniejsze miejsca. Staram się wówczas wrócić na brzeg i rozglądnąć jeszcze raz na całe jezioro. Siadam na krzesełku i rozkminiam moja strategię. Rozmyślam nad tym jakie mam głębokości w okolicy każdego z drzew. Wybieram najczęściej miejscówki w bliskiej odległości głębszych partii wody takich jak ostre spady dna lub biegnące rowy. Karpie bardzo często wędrują takimi głębszymi szlakami wychodząc w płytsze partie przybrzeżne na żer. Drugim kryterium to ilość powalonych konarów w jednym miejscu. Czasem jest tych drzew w moim miejscu całe mnóstwo. Od razu zauważam większą aktywność ryb w ich obrębie. Szukam też podwodnych roślin, które często porastają dno w okolicy powalonych drzew. Uwielbiam taki stan bo karpie po braniu wchodzą w miękkie zaczepy a nie w drzewo. To dodatkowy plus wyboru mojej miejscówki.

alt

Sam układ jeziora dużo mi mówi. Lubię obstawiać krańcowe miejscówki przed wejściami w  zatoki lub rozległe cyple, które zwężają jezioro. Karpie chcąc podążać z jednej części jeziora w drugą po prostu muszą tamtędy przepływać. Często właśnie siedzę nad wodą i rozmyślam, którędy karpie powinny podążać. Dodatkowa obserwacja w postaci spławów może tylko pomóc mi w podjęciu decyzji, gdzie i w jakich porach znajdują się karpie.

Kiedy bobry ostro działają w danym jeziorze podążam także ich śladami. Nie po to aby tam, gdzie one są łowić ale wręcz przeciwnie. Staram się omijać miejscówki, gdzie pływają bobry i mają swoje schronienia w postaci żerdzi czy nor. Zauważyłem, od wielu lat, że kiedy łowiłem w takich bobrowiskach nigdy nie doczekałem się brania. Możliwe, że ryby po prostu traktują bobry jak swojego naturalnego drapieżnika jak wydry i dlatego na wszelki wypadek omijają takie miejsca.

Ustawianie zestawów

Po wybraniu miejscówki zawsze kombinuję w jaki sposób ustawić wędki w stosunku do zestawu i zaczepów. Najlepsze do tego celu są same podpórki, bo mogę je wbijać w różnych trudno dostępnych miejscach i pod różnym kątem. Ze stojakiem jest więcej zachodu i nie wszędzie on mi się sprawdza. Ostatnio łowiłem na rozległym cyplu a moje miejscówki były bardzo oddalone od siebie. Wtedy podpórki okazały się doskonałą alternatywą. Jedna w krzakach po prawej, druga 50 metrów dalej po lewej i pozostaje czekać.

alt

Najlepszą dla mnie miejscówką to drzewo pod przeciwległym brzegiem po linii prostej do mojej wędki. Zestaw wówczas kładę przed drzewem w zależności od miejscówki od metra do kilku. Takie ustawienie łowiska w stosunku do brzegu, gdzie łowię daje mi wstępną przewagę nad rybą zaraz po braniu. Mocniej dokręcam szpulę abym miał czas dobiec do wędki zanim ryba wejdzie z drzewo. Po zacięciu trzymam tylko wędkę i kontroluję rybę aby szła w bok zamiast w drzewo. W tym układzie najłatwiej utrzymać rybę z dystansem od powalonych konarów. Zawsze sprawdzam aby szpula była mocniej dokręcona, żeby ryba mogła wysnuwać linkę ale nie mogła wciągnąć wędki do wody.

Trudniejsze są inne układy zaczepów w stosunku do mojego brzegu. Ostatnio łowiłem na wejściu w zatokę wzdłuż brzegu pomiędzy konarami. Niestety w takim układzie prawie każda ryba ląduje w drzewie. Po braniu nawet nie próbuję jej zatrzymać a podnoszę tylko wędkę i sprawdzam czy poszła na otwartą wodę czy też zaparkowała w zaczepach. Jeśli czuję że linka o coś ociera działam już na pontonie ale o tym nieco dalej.

W zasadzie jaki układ zaczepów by nie był czy wywożę na wprost brzegu czy wzdłuż to staram się układem wędki choć trochę sobie pomóc. Chodzi oto, że ryby z automatu uciekają w przeciwnym kierunku do którego są holowane. Ta wiedza pozwala mi ustawić wędkę w taki sposób aby po braniu ryba uciekała w innym kierunku niż powalone drzewa. Trochę to skomplikowane i nie zawsze się to udaje ale kto nie próbuje ten nie wygrywa. Najprościej mogę przedstawić to na podstawie łowienia pod własnym brzegiem jak to mówiąc pod nogami, gdzie również znajduje się powalone drzewo. Rzadko kiedy zdarzyło mi się aby łowiąc pod nogami ryba brała w kierunku brzegu. Prawie zawsze jest to odjazd na środek wody. Ponieważ ryba czuje opór od brzegu a zatem ucieka na środek. To ostatnio przemawia za mną aby w zaczepach częściej łowić pod własnym brzegiem a nie oddalać się na drugi brzeg jeziora.

Walka z karpiem

Ostry wyjazd jak ja to lubię. Łowiąc w zaczepach najpierw zacinam i obserwuję co się dzieje. Czy ryba zrobiła mnie już na szaro czyli wpłynęła w gałęzie czy jeszcze nie. Trzymam kija z mocno napiętą plecionka i nie ciągnę na siłę tylko po prostu trzymam wędkę i czekam na ruch ryby. Zero pompowania i siłowej walki. Jak tylko poczuję zaczep od razu opuszczam kija i luzuję plecionkę. Wskakuję w ponton i płynę do ryby. Jeśli moja zdobycz jakimś cudem ominęła drzewo w pierwszej fazie holu holuję ją na spokojnie. Kiedy tylko znajdzie się na otwartej wodzie wskakuję w ponton i tam ostatecznie walczę. W takich warunkach niezbędny staje się silnik, który pomaga w krótkim czasie dotrzeć mi do karpia. Na otwartej wodzie nie jest to nic skomplikowanego. Wybieram swój podbierak z krótkim trzonkiem i tak podbieram rybę.

alt

alt

Nie zawsze jest tak różowo a w zasadzie większość moich ryb wpływa w drzewa i tam muszę kombinować jak je uwolnić. Napływam na zaczep i próbuję się zorientować jak trudną mam sytuację. Czasami mocniejsze podciągnięcie zestawu pomaga wyjąć rybę z drzewa. W tym przypadku zmieniam kąt wędki i ciągnę ją w kierunku zaczepu aby ona skierowała swoją ucieczkę na otwartą wodę. Wiele razy mi to pomogło i naprawdę zadziałało ale nie zawsze. Są cwaniaki, że na to specjalnie nie reagują. Wtedy czas próbować długą sztycą wyczepić karpia z drzewa i wiele razy mi się to udawało. Każda sytuacja jest inna i trudno dokładnie opisać co robić. Wszystko podpowie nam sama sytuacja. Kilka razy musiałem nawet przecinać linkę i ja przewiązywać dlatego warto wyposażyć się w nożyczki na pontonie.

Silnik w pontonie pomaga odciągać ryby od powalonych konarów i dlatego warto go mieć. Hol na samych wiosłach jest bardzo skomplikowany bo wiele razy go doświadczyłem. Po udanym holu w szybszym czasie dopłyniemy z rybą do brzegu nie wyjmując jej z wody w podbieraku.

Warto by na koniec dodać, że świetnym rozwiązaniem łowiąc wśród powalonych konarów drzew jest zastosowanie pływaków i specjalnych zestawów, jednak to szczegółowy temat na odrębny artykuł.

alt

alt

 

Autor: Paweł Szewc

Artykuł pochodzi z czasopisma: KarpMax www.karpmax.pl

 


Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii Artykuły
Cennik
Pobierz cennik HTMLPobierz cennik XLS
RABATY
RABATY
od 600zł - 5%
od 1000zł - 10%
Dla Klientów
Zarejestrowanych
Nie dotyczą:
- produktów w promocji

 
GLS Śledzenie Przesyłki
Systemy płatności
  • Przelewy24
GALERIA PAWEŁ SZEWC
alt
GALERIA PIOTR WASILCZUK
alt
GALERIA MICHAŁ MAJOREK
alt
GALERIA PATRYK URBAN
alt
GALERIA ROBERT GOGOLA
GALERIA PRZEMEK WAMBERSKI
alt
GALERIA TOMEK SŁOWIŃSKI
alt
GALERIA ADAM GÓREŃCZYK
GALERIA WOJTEK PAPAŁA
GALERIA PRZEMEK BADYNIAK
GALERIA JAKUB PELLOWSKI
Oprogramowanie sklepu shopGold.pl